Rezistors w Witowie

Nasza grupa teatralna Rezistors ma jedną, poważną wadę. Lubi spędzać z sobą wolny czas.

Dlatego dzień po wigilii i premierze jasełek, w sobotę 16.12.2017 wczesnym rankiem wyruszyliśmy w stronę Tatr. Około 11.00 wędrowaliśmy w stronę Polany Chochołowskiej. Po około dwóch godzinach marszu w radosnej atmosferze dotarliśmy do schroniska. Tu trochę odpoczynku, gorąca herbata, kanapki a potem w drogę powrotną, w czasie której odkrywaliśmy co to jest „pasterka” i „pasterek”. U wylotu doliny czekał na nas zaprzyjaźniony góral – pan Robert, który zawiózł nas do domu rodziców Natalki (głównej aktorki w przedstawieniu „Chodzi Anioł Stróż po świecie…”). A w domu niespodzianka! Przepyszna kiszka z kiszoną kapustą i pieczonymi ziemniakami przygotowana przez mamę Natalki – mistrzostwo kulinarne świata. Nikt z nas nie jadł w życiu lepszej. Po obiedzie chwila odpoczynku i wieczorne warsztaty teatralno – muzyczne. Śpiewanie szło nam tak dobrze, że do zabawy przyłączyli się nasi gospodarze. Około 23.00 zmęczeni, ale bardzo zadowoleni poszliśmy spać, by w niedzielę rano wstać około 7.30. W jadalni czekało już śniadanie przygotowane przez grupę kuchenną. Po nim kolejne warsztaty, tym razem z komunikacji społecznej. Potem jeszcze Msza Święta w pięknym, drewnianym i zabytkowym kościółku Matki Bożej Szkaplerznej w Witowie i pożegnanie z naszymi gospodarzami. Nasz zaprzyjaźniony góral – pan Robert odwiózł nas do Zakopanego, gdzie zjedliśmy obiad i przespacerowaliśmy się po Krupówkach. Na koniec wsiedliśmy do autobusu i wieczorem byliśmy znów w Krakowie. To nie koniec. Rozstaliśmy się na kilkanaście godzin. W poniedziałek czeka nas kolejny wspólny dzień, tym razem gramy jasełka w naszej szkole.